Inspiracje - ślub i wesele

Suknie ślubne – trendy 2019

Już ją mam! Moją wymarzoną suknię ślubną. Myślałam, że wybór będzie dużo trudniejszy i zajmie mi zdecydowanie więcej czasu. Choć i tak odwiedziłam dziesięć salonów to tylko w tej jednej sukni poczułam się naprawdę wyjątkowo i wróciłam po nią.

Skąd wiedziałam, że to właśnie ta sukienka?

– przymierzałam wiele sukni i nawet gdy jakaś mi się podobała nie mogłam sobie przypomnieć jej szczegółów, tylko ta jedna tak zapadła mi w pamięć że potrafiłam przypomnieć sobie wygląd koronki i każde rozcięcie.

suknia miała wszystkie elementy o których marzyłam – nie zdradzę szczegółów 😊 Przymierzałam kilka podobnych sukni, ale… albo miały za duży dekolt, albo zbyt mocno się błyszczały,  albo nie podobała mi się koronka. W tej wszystko jest takie jak chciałam.

sukienka zyskała aprobatę osób z którymi dokonywałam wyboru. Specjalnie poprosiłam o pomoc bliskich, którzy różnią się gustem. Ta suknia spodobała się i osobom, które lubią podkreślać kobiecość, więc nie boją się głębokich wycięć, ale także mojej siostrze, która karciła mnie wzrokiem kiedy sukienka była choćby odrobinę wyzywająca ;).

ważna jest również wygoda: suknia jest lekka, niezbyt obszerna, dzięki czemu będę się czuła komfortowo przez całą noc.

Co mnie zaskoczyło kiedy kupowałam swoją sukienkę?

-Nie spodziewałam się, że większość sukienek może być bardzo zmodyfikowana na życzenie klientki. Sukienki w salonie to tak naprawdę modele pokazowe. „Tę jedyną” powinno zamawiać się więc najlepiej z co najmniej 6 miesięcznym wyprzedzeniem. Jest ona szyta nie tylko pod rozmiar panny młodej, ale istnieje wiele opcji modyfikacji modelu pokazowego. Można np. zmniejszyć dekolt, wyciąć większy dekolt na plecach, zmienić rodzaj koronki, połączyć 2 sukienki kiedy wolimy gorset jednej, a spódnicę drugiej, zamówić inny kolor itd.

-Nieprzyjemnym zaskoczeniem były z kolei ceny… Niestety jak wszystkie ślubne usługi i tutaj widać tendencję wzrostową. Sama nie byłam w stanie też oszacować ceny sukni, bo kilka razy w trakcie przymiarek okazywało się, że ta skromniejsza była droższa. Trudno kupić sukienkę ślubną poniżej 3000 zł, a myślę, że jakaś średnia to ok. 5000 zł jeśli chodzi o Warszawę.

-Trzeba przymierzać sukienki nawet jak na wieszaku nas nie przekonują. Bo suknia ślubna to takie „ubranie”, które naprawdę zamienia nas w inną osobę i to co jest na wieszaku nijak nie oddaje tego jak dany model prezentuje się na człowieku :).

Suknie ślubne – inspiracje 2019

Szukając inspiracji na swoją suknię ślubną przeglądałam zdjęcia w internecie. W 2018 roku rządziły bardzo lekkie, zwiewne fasony. Bardzo podobał mi się ten skromny, delikatny styl. Wiele sukni było w stylu boho lub vintage z koronką przypominającą te z sukni naszych babć. Wyróżniały je także długie rękawy i muślinowe spódnice.

Kolekcje na 2019 r. są już trochę inne. I bardzo dobrze! Jest nadal zwiewnie, ale za to zdecydowanie bardziej romantycznie i kobieco. Skromne suknie zrobiły się nudne, a te które teraz znajdziemy w salonach są zdecydowanie ciekawsze choć nadal w dobrym guście. Co jest teraz w modzie?

1.Tiul

Coraz więcej modeli ma tiulowe spódnice. Projektanci odeszli od muślinowych i bardzo delikatnych spódnic. Tiul nadaje lekkości i większej elegancji. Spódnice są gładkie lub delikatnie zdobione przez koronkę spływającą z gorsetu. Znajdziemy też trochę modeli z falbanami, ale nie są one bardzo obszerne. Jeśli chodzi o szerokość spódnicy to jest bardzo dużo raczej węższych tak jak widać na zdjęciach poniżej. Wiem natomiast, że z drugiej strony częściowo wraca trend na „księżniczkowe” bardzo szerokie doły. Ja jednak takich modeli nie chciałam przymierzać.

2.Koronkowa góra

Koronkowy gorset, to element wspólny dla kolekcji z zeszłego roku. Właściwie każda sukienka ma koronkową górę. gładkie fasony stanowią mniejszość. Całe szczęście jest wiele wzorów koronek od bardziej tradycyjnych kwiatowych po bardziej oryginalne roślinne i geometryczne.

Pierwsza i trzecia sukienka pokazują też powszechne w wielu modelach siateczkowe wykończenia dekoltu.

3. Błysk

Drobne cekiny lub koraliki są modne już co najmniej od 2017 roku, natomiast kolekcje 2019 błyszczą się znacznie bardziej. Błysk pojawia się nie tylko na górze, ale też w spódnicach. Zdarza się cała warstwa w cekinach, która prześwituje przez cienka warstwę tiulu. Gładkie spódnice są równoważone przez delikatne naszycia na gorsetach. W świetle dziennym prawie ich nie widać, jednak przy świetle sztucznym, które pojawia się w przymierzalniach czy salach bankietowych pojawia się delikatny błysk.

Ta suknia ma piękne, srebrzyście mieniące się wzory.

4. Warstwowe spódnice i aplikacje 3D

Widziałam też kilka modeli z warstwowymi spódnicami. Pod tiulem kryje się warstwa z koronki czy z materiału w innym kolorze lub z błyszczącymi zdobieniami. Kilka warstw nakłada się na siebie przez co żaden element nie dominuje, a jednocześnie suknia jest ciekawsza i bardziej różnorodna.

Jeżeli poszukujecie sukni z większą ilością dekoracji to z pewnością mogą Was zainteresować modele z naszyciami 3D. Też jest ich sporo w salonach.

5. Głęboki dekolt, odkryte plecy, prześwity i rozcięcia

W salonach ślubnych jest niewiele modeli z zakrytym dekoltem czy zasłoniętymi plecami. Większość sukien ma wycięcia na plecach, na bokach i rozporki w spódnicach. Dekolt sięgający aż do tali to też trend – taką suknię przymierzałam chyba dosłownie w każdym salonie, bo tak odważnie prezentują się najnowsze kolekcje. Wówczas nie widać jednak gołego ciała – osłania je siateczka, ale jest to prześwitujący materiał.

Suknia po lewo ma bardzo głęboki dekolt sięgający do tali, a dodatkowo rozcięcia pod pachami. Druga ma mniejszy dekolt, jednak zdecydowanie odważny rozporek. Takiego wycięcia nie widać jednak w kościele, będzie widoczne dopiero podczas tańca.
Te sukienki mają naprawdę odważne wycięcia jeśli chodzi o dekolt. Uwierzcie mi, że to chyba największy trend. Co druga sukienka, którą przymierzałam miałam tak duże wycięcie, które sięgało jeśli nie do tali to zdecydowanie głęboko w biust.
Odkryte plecy to charakterystyczny trend w ostatnim czasie. Wiele panien młodych decyduje się właśnie na taki tył, wybierając jednocześnie mniejszy dekolt z przodu.

6. Róże, beże, kolor brzoskwini i kawy z mlekiem

Paleta barw dla sukni ślubnych zdecydowanie się rozszerzyła – od srebrnych, kremowych sukni poprzez delikatne róże, brzoskwiniowe i złote odcienie do bardziej odważnych błękitów czy kawy z mlekiem. Oczywiście każda suknia jest dostępna również w tradycyjnych odcieniach bieli, ale coraz bardziej popularne staje się delikatne przełamanie np. kremowa warstwa spódnicy pod białym tiulem. Osobiście bardzo mi się to podobało. Modele pokazowe w salonach już rzadko są w bieli. Wiadomo, że niewiele panien młodych zdecydowałoby się zamówić brzoskwiniową sukienkę kiedy przymierza białą. Natomiast w drugą stronę jest szansa, że któraś panna młoda spodoba się sobie w innym kolorze i wtedy ją zamówi :).

Kolory są oczywiście bardzo delikatne, jednak to zdecydowane odejście od klasyki.

7. Guziczki na przezroczystych plecach

To trend, który zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Chociaż w 2 salonach Panie obsługujące przyznały mi rację, że te guziczki są okropne to ten trend jest widoczny prawie wszędzie. Przymierzałam wiele sukienek w których zachwyciła mnie przednia część i cała reszta, a przeszkadzały właśnie guziczki. Nijak nie rozumiem mody na ich eksponowanie. Pojawiają się jako połączenie góry uszytej z cielistej siatki i rzucają się w oczy obojętnie czy są w kolorze cielistym, brązowym czy białym. Jestem bardzo ciekawa czy ktoś rzeczywiście decyduję się na taką sukienkę i ten trend mu się podoba. Ja od razu dopytywałam czy jest szansa na uszycie pleców w inny sposób jeśli reszta mi odpowiada i ani razu mi nie odmówiono :).


Mam nadzieję, że ten wpis przyda się pannom młodym które planują zakup swojej sukienki na rok 2019 czy 2020. Jeśli to nie wy to polecajcie go przyszłym pannom młodym, które znacie ;). W razie czego chętnie odpowiem na pytania na temat kupowania sukienki, nie zdradzę jednak szczegółów mojej :P.