Inspiracje miesiąca

Sierpniowe inspiracje

Któryś rok z rzędu okazuje się, że dopiero początek sierpnia, a raczej okolice 15 sierpnia to dla mnie dobry czas na korzystanie z lata. Nie wiem dlaczego lipiec zawsze wychodzi taki „szalony” i szybki, ale w sierpniu powoli to się zmienia i cieszę się z każdego popołudnia na rowerze, z każdych lodów, śniadania z sezonowymi owocami. Z drugiej strony już nachodzi mnie melancholia i stres, że kolejne lato zleciało za szybko – tyle chciałam zrobić i już nie zdążę. Trochę nadgoniłam realizację planów z mojej listy – Plany na lato 2018 i staram się odganiać te myśli, że coś muszę. Zamierzam się cieszyć latem takim na jakie mam ochotę w drugiej części sierpnia i do 23 września, kiedy zaczyna się jesień kalendarzowa, a ja mam urodziny. Zawsze to dla mnie podwójny przełom i ekscytacja, bo kocham celebrować i moje święto i jesień i wrześniowy czas :).

Nie wybiegając już dalej myślami do jesieni zapraszam na przegląd dobrych rzeczy z pierwszej połowy sierpnia. Festiwal lodów rzemieślniczych, Chude ciacho i wycieczki rowerowe po Warszawie to chyba moje ulubione momenty z tego okresu :). A w kuchni nadal rządzi pan kalafior, więc koniecznie zobaczcie wpis – KALAFIOROWELOVE – 30 inspiracji na zdrowe dania z kalafiora.


Pasztet kalafiorowo-selerowy z suszonymi pomidorami

U mnie w kuchni nudy, bo niezmiennie zachwycam się mielonymi i stekami z kalafiora :P. Ale zrobiłam też pasztet – z kalafiora, selera i suszonych pomidorów. Dokładny przepis niebawem się pojawi :).

Pasta z suszonymi pomidorami

Ze zdrowych smarowideł zrobiłam jeszcze taką ekspresową pastę jaglaną z suszonymi pomidorami. Przepis też się pojawi :).

Quesadilla z batatem

To danie inspirowane quesadillą, którą jadłam w maju w Zorzy. Tego przepisu też możecie się spodziewać :). Kocham bataty!

 

Chude ciacho

W piątek popołudniu wybraliśmy się na wycieczkę rowerową do Chudego Ciacha – kawiarni, która specjalizuje się w zdrowych ciastach, deserach i nie tylko. Degustację menu tego miejsca musieliśmy rozpocząć od najbardziej kuszących swoim wyglądem freak shaków. Nigdy nie zdecydowałabym się na coś takiego w innym miejscu, bo to prawdziwa bomba kaloryczna :). Jednak w Chudym Ciachu mamy gwarancję, że taki shake oraz krem i donut razem mają nie więcej niż 400 kalorii i same dobre składniki. Rzecz najważniejsza – nie zawierają cukru. Ja wybrałam shake tygodnia – wiśniowy, na zdjęciu widzicie też shake bounty, owoce lata i snickers. Ja byłam zadowolona ze swojego wyboru, bo moim zdaniem był najmniej słodki. Poza tym właściwie nie jadam ciast na mieście więc celebrowałam chwilę i cieszyłam się, że w takiej wersji mogę sobie na to pozwolić . Jeśli czytacie mojego bloga jakiś czas to być może wiecie, że typowe ciasta z kremem to nie jest coś co lubię – jeśli ciasto to tylko zdrowsza, odchudzona wersja. W związku z tym już myślę o powrocie do Chudego Ciacha i spróbowaniu choćby tiramisu, które w kawałku ma tylko ok. 190 kcal :).

Festiwal lodów rzemieślniczych

W ostatni weekend na Bulwarach Wiślanych organizowany był Festiwal Lodów Rzemieślniczych. Jako ogromna fanka lodów i lodowych nowości bardzo chciałam tam być. Plan był taki, żeby porównać lody z kilku lodziarni, ale zależało mi też na ciekawych smakach. Okazało się, że najciekawsze znalazłam w ofercie znanej mi Lodziarni Ulica Baśniowa – twarożek ze szczypiorkiem i caprese. Inne lodziarnie zaskoczyły mnie tylko smakami aperol i prosecco i zdecydowaliśmy się jeszcze na ten pierwszy. Najlepszy był twarożek – lekki, świeży, dokładnie taki jak oczekiwałam i dla mnie jedzenie lodów o smaku twarożku ze szczypiorkiem wcale nie było jakimś dziwnym doświadczeniem, to naprawdę było dobre :D. Fajne wydarzenie, ale przestrzeń przeznaczona na stoiska była zdecydowanie zbyt mała – duże kolejki, a z drugiej strony trochę sztuczny tłok, bo wszyscy przed zakupem lodów chcieli podejrzeć oferty wszystkich lodziarni.

Green Matcha Tea z shotem espresso

To był lepsze od jakiejkolwiek kawy mrożonej jaką piłam! Po wielokrotnych poleceniach tego napoju przez Justynę z justdeliciousx.pl musiałam wreszcie skusić się na niego będąc spragnioną w pobliżu Starbucks. Pamiętałam, że Justyna coś zakombinowała i robiono dla niej specjalną wersję i chyba udało mi się dostać to samo. W ofercie Starbucksa jest frappuccino matcha, które nie ma w sobie kawy lecz oczywiście herbatę. Ja poprosiłam natomiast o dodanie shota z espresso i zrezygnowałam z bitej śmietany. To było boskie! Niebo! Czułam takiego kopa do działania, mogłabym pić ją codziennie. Jednak chyba prędzej kupię matchę i zacznę robić coś takiego samodzielnie, bo na kawę za 20 zł za często sobie nie pozwalam :).


Jazdów

Właściwie byliśmy tam tylko przejazdem na wycieczce rowerowej, ale będąc w Łazienkach czy Parku Ujazdowskim warto zajrzeć i tu, choćby tak na chwilę. Osiedle Jazdów to drewniane domki fińskie gdzie swoje siedziby mają różne organizacje takie jak szpital, ambasada czy przedszkole. Historia domków w Warszawie jest bardzo ciekawa – pochodzą one z reparacji wojennych, jakie Finlandia była zmuszona świadczyć po II wojnie światowej na rzecz ZSRR. Związek Radziecki oddał je natomiast Polsce, gdzie brakowało mieszkań. Domki nie są już niezbędne w tym celu, ale przetrwały do dziś i dzięki nim w części miejskiej i parkowej stolicy można na chwilę poczuć się jak na wsi.

Koncert chopinowski w Łazienkach Królewskich

Od dawna planowaliśmy się wybrać na letnie koncerty do Łazienek i udało się dopiero w ostatnią niedzielę. Pogoda była wręcz idealna do leżakowania i piknikowania na trawie słuchając występu wybitnej japońskiej pianistki. Nie spodziewałam się, że to wydarzenie przyciąga aż tyle osób. Myślałam, że skoro odbywa się od 1959 roku (nie wiedziałam, że to aż tak długa tradycja!) co tydzień od połowy maja do końca września, to tłum trochę się rozkłada. Byłam w szoku, ale to dobrze, że event przyciąga tyle warszawiaków, przyjezdnych i obcokrajowców.


TV: Zielona rewolucja Marty Dymek

Ostatnio nie oglądałam żadnych seriali i bardzo sporadycznie oglądałam TV. Kilkakrotnie jednak celowo włączałam TV na archiwalne odcinki „Zielonej rewolucji” Marty Dymek, najczęściej o 7 rano kiedy przygotowywałam się do pracy i jadłam śniadanie :). To bardzo ciekawy program – poza gotowaniem trafiłam na rozmowy z dietetykami czy właścicielami restauracji. Za sprawą inspiracji z programu zrobiłam już pastę kanapkową. Strasznie kusi mnie też domowa granola i bannofee :).

PODCAST: Get more clients with smarter email marketing

Na początku sierpnia przesłuchałam wszystkie odcinki serii „Get more clients with smarter email marketing”. Temat email marketingu ciekawił mnie ze względu na moją pracę zawodową, ale chciałam też zgłębić te treści ze względu na start blogowego newslettera, który planuję już na końcówkę sierpnia, więc stay tuned :D! Ten podcast bardzo polecam wszystkim których tematyka marketingu internetowego pociąga lub dotyczy.


Inspiracje z sieci

Zero waste – kolejny trend blogerek czy rewolucja ekologiczna, która uratuje świat – pewnie każdy kto obserwuje i czyta różne blogi lifestylowe zauważył rosnącą popularność tematu zero waste. Muszę szczerze przyznać, że początkowo kiedy 3/4 blogerek, które obserwuje nagle zaczęło obwieszczać wszystkim, że ekologia jest taka ważna to myślałam, że dostanę szału. W tym momencie jednak zaczynam poświęcać temu tematowi więcej uwagi i identyfikuję go raczej jako pozytywny, a nie wkurzający trend.

Jak często myć włosy? Z naukowego punktu widzenia. – na pewno nie za często

Firma bez ZUS w 2018? Ulga na start działalności już dostępna! – Kasia Pszonicka profesjonalnie opisuje aktualne zmiany w prawie dla przedsiębiorców

10 nowych inspiracji i cały genialny blog Tekstualnej, który odkrywam po kawałku

Angielskie wesele – opisane u jestrudo.pl :), naszło mnie na zorientowanie się jakie tradycje tam obowiązują

Pewnym krokiem wkraczam w ostatnie letnie tygodnie :).