Inspiracje

Share week 2018 – blogerzy, których czytam i polecam

Jej, jak się cieszę, że mogę wziąć udział w tej wspaniałej akcji, czuć się maleńką częścią blogowego świata i powiedzieć wszystkim kogo czytam i najbardziej doceniam w blogosferze.

Więcej o akcji Share Week, pisze jej twórca Andrzej Tucholski i uwielbiam go za to z jaką pasją mówi o blogerach i jak zaszczytnie ich określa.

Blogerzy są niesamowici. Tworzą, bo tak sobie postanowili. Dostarczają ogrom treści – prawie w całości darmowej i dostępnej dla każdego, bez segregowania, bez żadnych ocen lub wymogów – która bawi, inspiruje, uczy, dodaje otuchy a także pozwala zrozumieć. I docierają z nią do milionów.

Tworzymy treści za darmo, tyrając często po dziesiątki, setki godzin ponad “etat” i naszym głównym punktem ewentualnego biznesplanu zawsze jest: “tworzyć to, co lubię, najlepiej jak umiem i może, tylko może, w końcu będzie z tego coś więcej”.

Jesteśmy dziwni.

Ale dokładnie takich nas lubię 🙂

Chyba nikt trafniej nie ujął kwintesencji blogowania i podejścia większości blogerów pasjonatów. Sama w ciągu ostatnich miesięcy przekonałam się o tym, że blogowanie to mega satysfakcjonujące i uzależniające zajęcie nawet jeśli liczba obserwatorów twojego bloga to tylko ok. 100 osób dziennie.

W skrócie akcja Andrzeja polega na tym, że każdy bloger poleca trzech innych blogerów, Andrzej te wszystkie polecenia zbiera i na koniec akcji ogłasza zwycięzców – najczęściej czytanych i polecanych przez innych. Swoje typy można zgłaszać do 8 kwietnia. Trzeba to zrobić w formie wpisu, ale koniecznie należy też wypełnić formularz. Dzięki Share Week można sie dowiedzieć o istnieniu bardzo fajnych blogów, które wcześniej przeoczyliśmy albo lepiej wczytać w treści dostarczane przez blogera, którego twórczość była przez nas pomijana.

Przy okazji to świetna okazja do wsparcia twórców i do powiedzenia tym, których uwielbiamy – Keep going, you are the best :D.

Moje polecenia

Ja zdecydowałam się wyróżnić 5 niesamowitych blogów, które uwielbiam, chociaż w formularzu będę mogła wskazać tylko 3. Nie mogę powstrzymać się także od wymienienia wszystkich blogów na które zaglądam (albo większości, bo na pewno jakiś pominęłam). Mam też pewien dylemat, bo zamierzam polecać bardzo znane blogi, których może w sumie nie ma sensu nikomu polecać, bo wszyscy je czytają, jednak to te kobiety najbardziej mnie inspirują i na ich wpisy najbardziej czekam :). Poza tym to mój pierwszy share weekowy post i pierwsza okazja do wyróżnienia moich THE BEST autorów, za rok będę celować w mniejsze blogi :).

Lifemanagerka to dla mnie oczywisty wybór. Od zawsze pochłaniam każdy wpis i to jedyny blog, który  naprawdę czytam w całości, nawet jeśli temat nie do końca mnie dotyczy. Tematyka bloga idealnie trafia w moje potrzeby – zdrowy styl życia, aktywność fizyczna, roślinne przepisy, praca freelancera, joga, podróże, Warszawa i wszystko co czyni życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym. Każdy wpis jest dla mnie bardzo inspirujący. Przetestowałam całą masę przepisów i miejsc polecanych przez Agnieszkę, zmotywowałam się do zrobienia czegoś dla siebie, dowiedziałam się wielu ciekawostek. Cenię Agnieszkę przede wszystkim za szczerość, naturalność połączone z profesjonalizmem i pasją do tego co robi. Podziwiam za to jak stworzyła sobie pracę marzeń i uczciwie mówi o tym, że praca z domu ma prawie tyle samo zalet co wad. Kolejną rzeczą jest to jak swobodnie i wspaniale prezentuje się przed kamerą zarówno w filmikach na YT jak i w codziennych kadrach na instastories. Zazdroszczę, ale tak samo jestem pod wrażeniem tego ile rodzajów aktywności fizycznych wypróbowała- od skakania na trampolinach przez sup czy cross fit do acro jogi i tańca, których ostatnimi czasy było u niej najwięcej. Nie sądzę, żeby ktokolwiek w internetach przetestował aż tyle różnych form ruchu. U Agnieszki po prostu zawsze coś w dziedzinie zdrowia mnie zaskoczy i zaciekawi i pewnie wiele razy było tak, że o ssaniu oleju czy czymkolwiek innym przeczytałam pierwszy raz u niej. Polecam każdemu komu tematyka zdrowego stylu życia jest bliska i mam nadzieję spotkać kiedyś Agę osobiście z racji tego, że mieszkamy blisko i czuję, że w wielu kwestiach nadajemy na tych samych falach :).

Polecam wpisy:

Tofucznica – pojawia się u Agnieszki w kilku odsłonach, ja uwielbiam każdy przepis i dzięki niej spróbowałam tego śniadaniowego dania

Miłość do swojego ciała czyli największa motywacja do zdrowego stylu życia

Aktywność fizyczna koniec wymówek

Skakanie na trampolinach

Ajurwedyjskie sposoby na zdrowie, które warto wdrożyć w życie

Która sałata jest najzdrowsza i jak kupować i przechowywać sałatę

Joanna Glogaza.com to jeszcze jakiś czas temu nie był mój oczywisty wybór. Andrzej Tucholski także wskazał ją w swoich propozycjach i  wspomniał o przemianie jaką zauważył. Ja bloga Joasi zaczęłam czytać regularnie dopiero po lekturze książki „Slow life”. Książka zachwyciła mnie, inaczej spojrzałam na pojęcie jakości życia, autentyczności. Moją sympatię skradły przede wszystkim fragmenty mówiące o tym, że warto porzucić konwenanse na rzecz swoich własnych rytuałów, które powodują, że chce nam się żyć, celebrować swoją indywidualność i skupić się na własnych celach. Uwielbiam też kiedy Joasia na Instagramie pisze o swoim upodobaniu do emeryckich weekendów – w domu, z książką, bez alkoholu, pracując nad spełnianiem marzeń albo odpoczywając tak jak lubi. To są iskierki, które mnie przyciągnęły do tego bloga, natomiast kiedy zaczęłam odwiedzać go regularnie to dopiero się zachwyciłam jak wiele naprawdę ciekawych i praktycznych wpisów znalazłam, a z drugiej strony dużo pięknych wpisów napisanych tak po prostu z serca. Wpisy na temat rozwijania własnej marki, podejścia do blogowania, regularne inspiracje z sieci i ciekawe wywiady z „zawodowymi dziewczynami” to moi ulubieńcy. Mam też nadzieję, że Joasia będzie kontynuować podcast, bo zapowiadał się super :).

Polecam wpisy:

Co robicie po nic?

10 rzeczy, które chciałabym wiedzieć zaczynając swój własny biznes

Jak wygląda wydawanie książki od kuchni

Na czym oszczędzam, na co wydaję, czyli porozmawiajmy o pieniądzach.

9 niewygodnych prawd o kobiecych biznesach

Czasem warto zapytać

 

Tosieoplaca.pl – Agnieszkę Skupieńską doceniam przede wszystkim za profesjonalizm, wartościowe treści, wszechstronność oraz przedsiębiorczość. O tym ostatnim jest jej blog i Agnieszka jest właśnie idealnym przykładem przedsiębiorczej kobiety – stworzyła bloga z przepisami na drinki, a teraz rozkręca sklep z akcesoriami do drinków, napisała niezwykle merytoryczną książkę „Zostań freelancerem” i stworzyła kilka kursów online, nagrywa podcast i ciągle tworzy niesamowicie praktyczne i interesujące treści na swojego bloga tosieopłaca.pl. Te wszystkie aktywności łączy ze zleceniami wykonywanymi jak freelancerka – niesamowita! Wpisy na blogu dotyczą zarabiania na blogu, prowadzenia własnej firmy i pracy freelancera, znajdziecie tu też polecenia książek i genialne case study. Książkę „Zostań freelancerem” przeczytałam i uważam za obowiązkową lekturę dla osób, które myślą o pracy z domu czy założeniu własnej działalności, kupiłam też kurs „Własny produkt w 7 krokach” i zachwyciłam się nim jeszcze bardziej niż książką. Jak mówią to „samo mięso” i jeszcze jak ładnie podane :). Poza tym odsłuchałam wszystkie odcinki podcastu i jestem pod ogromnym wrażeniem, tego jak wspaniale Agnieszka poradziła sobie także z tym wyzwaniem. W podcaście pojawiło się kilku gości, ale odcinki w których Aga występuje sama są także bardzo ciekawe i inspirujące. Mam nadzieję, że będzie ich więcej i częściej, bo na początku wyczekiwałam każdego piątku kiedy publikowany był nowy odcinek :). Polecam tosieoplaca.pl, bo naprawdę opłaca się tam zaglądać i wróżę Agnieszce karierę porównywalną do Michała Szafrańskiego :)!

Polecam wpisy:

Prowadzenie firmy z mężem/żoną – 6 historii

Trendy pracy zdalnej 2018

52 pomysły na promocję działalności w 2018 r.

Inspirujące biznesy #3 – wakacyjne pomysły na biznes

8 książek o rozwoju osobistym i biznesie, które polecam

4 książki po przeczytaniu których nie będziesz chciał pracować na etacie

Happyholic.pl – och jak ja uwielbiam tego bloga, już sama nazwa jest dla mnie genialna i zachwyca mnie odkąd poznałam go dawno temu :). Ideę bloga, jak napisała sama autorka, najtrafniej określają trzy słowa : inspiracja, celebracja, jakość życia. Happyholic to spokojne miejsce, przepełnione dobrą energią. Czytanie wpisów Justyny naprawdę łagodzi stres, uspokaja i USZCZĘŚLIWIA :). Zajrzyjcie do serii wpisów ze sposobami na poprawę samopoczucia – co ważne sposobów jest 1000 :). Blog ma też ekstra serię wpisów „Perełki tygodnia” – to niesamowite źródło inspiracji wszelkiej – książki, muzyka, filmy, nauka, rozwój. Justyna jest dla mnie trochę taką propagatorką nie tylko szczęśliwości, ale także kultury i nauki, kobietą wielu pasji i zainteresowań. Musiała się znaleźć w moim zestawieniu :).

1000 pomysłów na poprawę samopoczucia cz. 1 – wpis ma na razie 16 części, polecam każdą!

We dwoje #4 – Wsiąść do pociągu byle jakiego

We dwoje #7 – randki miesiąca

Mini-camping – nasz sposób na podróżowanie

Przewodnik po Toskanii

Jeżycjada – książki lekarstwa na wszelkie stany ducha. Wskazania i cytaty z całej serii.

Make Happy Day to blog, który znam od niedawna, ale od razu przepadłam na nim i wkręciłam się w regularne obserwowanie. Najbardziej zainteresowały mnie wpisy o zdrowym stylu życia, ale mam też nadzieję, że dzięki Oldze zacznę interesować się i stosować naturalne kosmetyki. Olga mieszka w Norwegii i dzięki temu na blogu można przeczytać sporo o życiu codziennym czy norweskich tradycjach. Jestem pod wrażeniem ilości wartościowych treści, które Olga dostarcza w ciągu miesiąca. Sam marzec to jeśli dobrze liczę aż 11 dopracowanych, praktycznych wpisów z ekstra przepisami, które się sprawdzają (testowałam i przetestuję jeszcze nie raz :)), naturalnych kosmetykach do wykonania w domu, sprzątaniu bez chemii, ciekawych produktach jakie znajdziemy w norweskich sklepach i jeszcze więcej. Cieszę się, że jej blog rozwija się w szybkim tempie. Olga tworzy go z ogromnym zapałem. Poza tym odnoszę wrażenie, że Olga jest niezwykle sympatyczną, ciepła kobietą z którą można pogadać na wszystkie „babskie” tematy.

Bezglutenowe brownie bez cukru i tłuszczu, czyli prawie bezgrzeszna rozpusta

Bajaderki z ciecierzycy – lepsze niż kulki mocy

Boże Narodzenie w Norwegii – oranżada, brodate skrzaty i migdał w owsiance

Rybny pudding i kiełbasa z renifera, czyli co można kupić w norweskim sklepie

15 pomysłów na maski, maseczki i peelingi do twarzy, ciała i włosów

Bezglutenowe placki z mąki ryżowej

Inne blogi, które czytam i bardzo lubię:

Codziennie Fit, Niebałaganka, Design Your Life, Zaparzę Ci Herbatę, Kameralna, Jest rudoSimplicite, Prakreacja, Ewelina Mierzwińska, Marcin Iwuć

Blogi, które dopiero odkrywam:

Travelover, Simplistic, Lawyerka, Marta Mrowiec, Plant Based Living

Pomijam blogi typowo kulinarne i podcasty, choć na nich spędzam chyba najwięcej czasu, ale wpis byłby przy długi, a to dobry pomysł na osobny wpis :).

Przy okazji tego wpisu zachęcam Was do obserwowania mojego bloga na Facebooku i Instagramie :).