Inspiracje

Lutowe inspiracje cz. 2 – mazowieckie targi ślubne, teatr, vege pizza i fit szarlotka

Najkrótszy miesiąc w roku zleciał jeszcze szybciej! Żeby tradycyjnie nie narzekać na upływ czasu powiem, że to dobrze :). Nawet małe słoneczko z rana potrafi poprawić humor i dodać energii na cały dzień, dlatego ostatnie dni utwierdzają mnie w przekonaniu, że mróz nie jest straszny skoro jest widniej i świeci słońce :). Dzisiaj 1 marca, więc właściwie wiosna czai się za rogiem i najfajniejsza część roku przed nami.

W lutym powstał już jeden post z inspiracjami, pierwszą część znajdziecie tu: Lutowe inspiracje cz.1 – targi ślubne, akademia kulinarna, vege hot dog

Mazowieckie Targi Ślubne

To drugie Targi ślubne na których byłam. O Targach w Szarotce w Warszawie pisałam w pierwszej części lutowych inspiracji. Teraz natomiast targi odbywały się w naszych rodzinnych stronach, a konkretnie w Sochaczewie. Było chyba ze 3 razy więcej ślubnych usługodawców – fotografowie, video, drink bary, ślubne dekoracje kwiatowe, torty, ślubne makijaże, zaproszenia i inne dodatki, a w tle występy zespołów weselnych. Naprawdę spory event na którym pojawiła się znaczna większość osób z branży, które działają w okolicy Sochaczewa.  W związku z tym trafiliśmy na więcej firm z których oferty naprawdę możemy skorzystać w porównaniu do Warszawy, gdzie poszliśmy się raczej zainspirować.

Myślę, że targi ślubne w okolicy miejsca gdzie planuje się ślub to obowiązkowy punkt przygotowań z kilku powodów.

  • to jedyna okazja, żeby w jednym miejscu spotkać wszystkich z branży, porozmawiać, od razu porównać oferty, dopytać
  • przy okazji można zobaczyć pracę na żywo np. zaproszenia, zdjęcia, a w przypadku, restauracji czy drink barów wypróbować
  • kolejna rzecz to zniżki, które oferują firmy jeśli powołamy się na rozmowę na targach
  • oraz konkursy 🙂. można zawalczyć o wycieczkę do Hiszpanii, sesję narzeczeńską albo zabieg w salonie kosmetycznym itp.

Najwięcej czasu poświęciliśmy na rozmowy z fotografami i przeglądanie zdjęć. Mamy dwa typy nad którymi się zastanawiamy i na pewno zdecydujemy się na któregoś z fotografów poznanych na targach. Dla mnie duże znaczenie ma to, że po rozmowie z danym fotografem wiem mniej więcej czego się spodziewać na sesji i że będzie mi się miło współpracowało z człowiekiem, który jest po prostu sympatyczny i nie będzie podczas sesji plenerowej patrzył na zegarek, bo właśnie przekraczamy drugą godzinę określoną w umowie.

Na targach interesowały nas także usługi barmańskie. Dzięki temu, że dopytywaliśmy o jakieś lekkie owocowe kompozycje smaków, inne niż tradycyjne mohito, to spróbowałam dwóch bardzo fajnych drinków bezalkoholowych :). Jeden na bazie smoothie z marakui, a drugi z musem bananowym i sokiem z limonki – mniam, takie drinki to ja rozumiem!

Ciągle chodzą za nami też lody tajskie i chyba finalnie skusimy się na nie zamiast deseru :).

W ten sposób jedna z firm prezentowała usługi ślubnych dekoracji kwiatowych.

Teatr Polonia

Pierwszy raz byłam w Teatrze Polonia, chociaż wybierałam się tam od co najmniej dwóch lat :). Było warto. Trafiliśmy na bardzo ciekawy spektakl „Żeby nie było śladów”.

„Żeby nie było śladów” ujawnia historię śmierci Grzegorza Przemyka oraz wydarzenia, które następowały po niej. Chłopak został pobity przez funkcjonariuszy i zmarł. Scenariusz spektaklu idealnie pokazuje patologie władzy PRL-u. Oszustwa, zastraszanie, szantaże, nękanie niewinnych ludzi, rażący brak sprawiedliwości i bestialstwo władz, które mogą robić wszystko bezkarnie. Bardzo dobrze przygotowane przedstawienie, świetni aktorzy. Już nie mogę się doczekać marcowego wyjścia do teatru na „Lekcje stepowania”.

Film

W tym miesiącu w miejsce jednego wyjścia do kina z planowanych dwóch na miesiąc wskoczył teatr. Byliśmy w kinie tylko na nominowanym do Oscara filmie „Czas mroku”. Gary Oldman przeszedł niesamowitą metamorfozę i genialnie wcielił się w rolę Winstona Churchilla. Postać brytyjskiego premiera już od czasów lekcji historii bardzo mnie intrygowała, a teraz mogłam sobie odświeżyć początek II wojny światowej, bo akcja rozgrywa się w 1940 roku, kiedy atak nazistów na Wielką Brytanię wydawał się nieunikniony. Churchill widząc jak Hitler podbija Europę musi zdecydować czy stanąć z nim do walki czy negocjować. Bardzo podobał mi się ten film, polecam!

Mieliśmy iść też na „Kobiety mafii”, ale po bardzo negatywnych recenzjach kilku osób stwierdziłam, że nie mam ochoty oglądać tylu brutalnych i wulgarnych scen.

Vege pizza w Leonardo Verde

Wreszcie udało mi się spróbować wegańskiej pizzy w restauracji Leonardo Verde. Kiedy wybraliśmy się tam tydzień wcześniej akurat popsuł się piec i musieliśmy znaleźć sobie inną miejscówkę. Tym razem mieliśmy więcej szczęścia. P. wziął pizzę wiejską z wegetariańską kiełbaską i sosem czosnkowym, a ja pizzę z warzywami. Obie były przepyszne! Wegański ser ma super konsystencję :). Ja się zachwycałam i na pewno chcę tam wrócić na ciacho, mają też super lunche, ale tylko do 16, więc nie wiem czy się kiedykolwiek wyrobię, ale będę o nich pamiętać. Rozgrzałam się jeszcze grzanym cydrem i grzanym białym winem, bo to była nasza rocznicowa kolacja. Menu jest naprawdę bardzo ciekawe.

Fit szarlotka z kaszy jaglanej

Kolejny przepis z bloga Przepis na sukces okazał się być genialny, a jednocześnie taki zdrowy. Odkąd zaczęłam jeść zdrowo to generalnie rzeczą do której nigdy mnie nie ciągnie są ciasta, już w szczególności te z kremem. Tak naprawdę z przyjemnością jem tylko zdrowsze zamienniki, bo po nich nie czuję tego nieprzyjemnego ciężaru, bo zasładzam się i najadam jednocześnie :). Szarlotka z kaszy jaglanej jest tak banalna w wykonaniu, że naprawdę wystarczy mieć w domu kaszę jaglaną, jabłka i coś zdrowego do posłodzenia, a jeśli macie słodkie jabłka to nawet ksylitol czy miód są zbędne :). W pierwszych dwóch tygodniach lutego dwa razy zrobiłam bułeczki twarogowe na słodko, a teraz dwa razy szarlotkę – raz dla mojego taty, drugi raz dla taty P. na imieniny. Polecam!

Selfie w windzie w drodze na rehabilitację nadgarstka. Pamiętajcie zadbać o postawę przy biurku, bo może to się źle skończyć dla Waszego zdrowia!

Inspiracje z sieci

13 ciekawostek na temat herbaty – chyba najbardziej zadziwiło mnie to, że tylko 30% ludzi słodzi herbatę 🙂

Wyzwanie wiosenna odnowa – na blogu Make happy day

Trendy ślubne 2018 – dla zainteresowanych tematem 🙂

12 nawyków dla osób kreatywnych 🙂

F jak firma, F jak fajne życie – darmowy poradnik dla osób zakładających firmę

Czy kupno mieszkania na wynajem się opłaca? Finansowa strona inwestycji i całość procesu w 10 krokach – bardzo inspirujący wpis, ze wszystkimi informacjami na temat kosztów i korzyści

Kolejny odcinek podcastu Marcina Iwucia o tym jak przygotować budżet domowy

Moje wpisy

Zdrowa pizza w 25 minut

Weekend w Budapeszcie – co trzeba zobaczyć i spróbować

Lutowe inspiracje cz.1 – targi ślubne, akademia kulinarna, vege hot dog

14 pomysłów na zdrowe śniadanie

Czekoladowy krem z daktyli: 3-składnikowy, gotowy w 5 minut

Styczniowe inspiracje – zima, warsztaty kulinarne, kino 2 razy w miesiącu

W marcu planuję: poczuć wiosnę 🙂 na spacerach, może już rowerach, zacząć chodzić na siłownię (jakieś fajne zajęcia), intensywnie pracować nad rozwojem pewnego projektu, mniej siedzieć w biurze, zacząć odwiedzać warszawskie lodziarnie :). Pewnie dojdzie do tego gotowanie i próbowanie nowych przepisów :)!

Follow my blog with Bloglovin