Filmy

Filmy animowane – 7 propozycji nie tylko dla dzieci

Ostatnio często zdarzało mi się odstresowywać oglądając filmy animowane. Nie nazwałabym tego odmóżdżaniem, bo jak się okazało bajki potrafią przekazywać więcej wartości niż współczesne propozycje kinowe dla dorosłych. W sumie nikogo nie powinno to dziwić. W końcu cechą gatunkową bajek jako formy literackiej z której przecież forma filmowa się wywodzi jest to, że bajki muszą zawierać ukryte pouczenia moralne i alegoryczną treść.

Filmy animowane do których obejrzenia chcę was zachęcić poza walorami dydaktycznymi, które zostaną dostrzeżone i docenione przez każdego bez względu na wiek, zawierają też solidną dawkę humoru. Takiego, że momentami brzuch boli od śmiechu. Do tego są piękne wizualnie i przenoszą nas myślami w beztroskie lata. Ja daję 7 propozycji, a do Was należy decyzja, który odstresowywacz załączycie na początek.

Zwierzogród (2016)

Ten film polecałam Wam już we wpisie 10 filmów na jesień, które obejrzałam w 2017, ale polecę go jeszcze raz bo jest wspaniały! Przy okazji tego filmu mogę kontynuować wątek ze wstępu, bo na przykładzie tej animacji widzimy kolejne bardzo ważne i dydaktyczne cechy bajek. Mianowicie występujące tu zwierzęta są czytelną personifikacją ludzkich typów. Z kolei relacje występujące pomiędzy nimi odpowiadają istniejącym relacją społecznym.

Zwierzogód to kolejna genialna produkcja Walt Disney Pictures. Główna bohaterka to króliczka Judy Hopps (Julia Kamińska), która od razu zyskała moją ogromną sympatię. Judy próbuje przełamać stereotyp małego, słodkiego króliczka i podąża za swoim celem mianowicie karierą w policji. Dzięki swojej wytrwałości wreszcie zostaje pierwszą w historii policjantką miasta Zwierzogród. Zaczyna od pilnowania parkomatów, ale kiedy spotyka cwanego lisa imieniem Nick (Paweł Domagała) zostaje wplątana w dużą sprawę kryminalną, której rozwiązanie pochłania ją bez reszty. Niech Was więc nie zwiedzie fakt, że to bajka, bo gwarantuje, że akcja wciągnie Was lepiej niż niejeden kryminał, a przy okazji rozbawi bardziej niż komedia kryminalna. Wystarczy otworzyć zwiastun, żeby się przekonać. Scena z leniwcem Flash powie Wam wszystko.

Coco (2017)

Produkcja z Oscarem za najlepszą animację. Twórcy zdecydowanie zasłużyli na tę nagrodę. Genialny pomysł, świetne wykonanie, dobra muzyka wprowadzają w fantastyczny nastrój. Film opowiada historię chłopca, który mieszka w Meksyku. Wywodzi się z rodziny, która zajmuje się szyciem butów i do tego zawodu przygotowują go rodzice.  Miguel jednak marzy o zupełnie innym zajęciu – chce śpiewać podobnie jak jego prapradziadek, który poświęcił życie rodzinne dla muzyki. To właśnie  dlatego cała rodzina obawia się o losy chłopca. Podczas meksykańskiego święta zmarłych Miguel decyduje się ukraść gitarę z grobu swojego idola, żeby zagrać na konkursie. Za karę trafia do miejsca w którym może spotkać swoich zmarłych przodków.  Tam poznaje rodzinną historię i odkrywa prawdę o swoim prapradziadku. Niestety powrót do świata żywych nie jest łatwy i wymaga od Miguela dużego zaangażowania, sprytu i pomocy bliskich. To bardzo poruszająca historia, która uczy, że warto kierować się własnymi zainteresowaniami, trzymać z rodziną i uczyć się na doświadczeniach naszych przodków. I tak! Będziecie się śmiać aż Was rozboli brzuch!

Balerina (2017)

Balerina to podobnie jak Coco piękny film o marzeniach i pokonywaniu trudów, które stoją na drodze do ich spełnienia. Główna bohaterka to 11-letnia Felicja (Julia Kamińska). Dziewczynka marzy o tym, by zostać baleriną w paryskiej operze. Pewnego dnia razem z najlepszym przyjacielem Victorem ucieka z sierocińca, aby urzeczywistnić marzenia. Udaje jej się trafić do wymarzonego świata tańca, jednak droga okazuje się dużo trudniejsza niż Felicja sobie wyobrażała. Szkoląc się pod okiem wybitnego baletmistrza Louisa Mérante’a nieraz usłyszała od przemądrzałej rówieśniczki z bogatego domu, że jest nikim. To nie zmniejszyło jej zapału i ambicji. To co mi się podoba w „Balerinie” to fakt, że pokazuje właśnie takie wzorce postępowania – ciężką pracą można osiągnąć wiele. Nie można też nie wspomnieć o aspekcie humorystycznym, to także bajka pełna zabawnych scen i zwrotów akcji.

Piękna i bestia (2017)

Historia wszystkim znana tym razem w fabularnej odsłonie z kuszącą obsadą aktorską. W roli Belli wystąpiła Emma Watson, czyli Hermiona Granger z Harrego Pottera, a w roli bestii Dan Stevens. Fabuła jest wciągająca. Dla formalności przedstawię ją w największym skrócie, bo zakładam, że naprawdę każdy kojarzy tę bajkę :). Bella mieszka w  francuskiej wiosce, a ludzie uważają ją za dziwaczkę, która tylko czyta książki. Pewnego dnia jej ojciec Maurycy trafia do opuszczonego zamku i zostaje uwięziony przez straszną bestię, ponieważ chciał zabrać z niego różę dla córki. Dziewczyna odnajduje ojca i jest gotowa zrobić wszystko, żeby go uwolnić. Sama zamieszkuje więc w zamkowej komnacie i odkrywa przedziwne rzeczy. Osobiście jestem największa fanką gadającego zegara, świecznika i miotełki. Zamek i jego otoczenie również są magiczne . Jako jedyny minus można wskazać przeciągające się piosenki, których w filmie jest całkiem sporo, ale i tak warto. Zresztą ta kwestia może bardziej irytować mężczyzn niż kobiety :).

Paddington (2014)

Chociaż film powstał cztery lata temu obejrzałam go dopiero teraz. Zachęciły mnie bardzo dobre recenzje drugiej części filmu, na którą wybrali się znajomi. Historia bardzo mnie zaskoczyła bo nie wiedziałam skąd miś wziął się w Londynie i dlaczego nazywa się właśnie Paddington. Film jest niesamowicie zabawny, szczególnie w momentach w których miś musi sobie radzić z różnymi sytuacjami życia codziennego np. kąpiel, przygotowywanie posiłków, jazda metrem czy poruszanie się schodami ruchomymi. Duża ilość zwrotów  akcji trzyma w napięciu, a miś często wpada w poważne tarapaty. Nie brakuje też wzruszających chwil i słodkiej pomarańczowej marmolady :). Oglądajcie, a dowiecie się co spotkało Paddingtona w Londynie i czy znalazł swój dom. To propozycja idealna na leniwe popołudnie dla całej rodziny. Misie są takie kochane i Paddington też!

Paddington 2 (2017)

Ja po obejrzeniu pierwszej części od razu wiedziałam, że muszę obejrzeć drugą :). Ma ona mniej oczywistą fabułę i jest dużo bardziej poruszająca. Tym razem Paddington postanawia kupić prezent na urodziny swojej cioci. W celu uzbierania potrzebnej sumy chce podjąć pracę, ale czym może zająć się taki niezdarny miś? Po wielu nieudanych próbach w końcu znajduje zatrudnienie przy myciu okien. Niestety, gdy już uzbiera prawie całą sumę zostaje oskarżony o kradzież i trafia do więzienia. Jak główny bohater poradził sobie w więzieniu i czy nowa rodzina Paddingtona zdołała rozwiązać zagadkę kradzieży i wydostać go z więzienia dowiecie się sami. W sumie ciężko stwierdzić która część podobała mi się bardziej 🙂 – obie ubóstwiam <3.

Sing (2016)

Film idealny dla fanów programu typu „Idol” i „Mam talent”, ale tak naprawdę fabuła zaskoczy każdego. Tak jak w Zwierzogrodzie mamy do czynienia ze światem zwierząt, które żyją tak jak ludzie i świetnie uosabiają ludzkie zachowania i typy osobowości. Sprawcą całego artystycznego zamieszania jest miś coala Buster Moon. Udało mu się spełnić wielkie marzenie o własnym teatrze, jednak za nic nie udaje mu się sprawić, żeby teatr zaczął na siebie zarabiać. Próbując wyjść z problemów finansowych Monn organizuje konkurs. Liczba chętnych do wzięcia w nim udziału okazuje się ogromna. Do ostatniego etapu przechodzą m.in. cudowna mama świnka (Małgorzata Socha), jeżyca Ash (Ewa Farna), słonica Meena (Katarzyna Sawczuk) i goryl Johny (Adam Zdrójkowski). Wątki każdego z osobna są zarówno zabawne jak i wzruszające, ale to co najlepsze zobaczymy na końcu. Prawdziwe show w wykonaniu zwierzaków z wspaniałymi utworami! Dobra zabawa gwarantowana! Furrorę robi też 200-letnia jaszczurka – sekretarka Monna, która często przyczynia się do problemów swojego przełożonego!

Lubicie animacje :)? Może polecicie mi coś fajnego, bo Minionki chyba mnie nie kręcą, a może jednak powinnam spróbować :)?